Spacery z noworodkiem i niemowlakiem – dla zdrowia i przyjemności

Spacery z noworodkiem i niemowlakiem
Pierwszego kontaktu ze świeżym powietrzem noworodek doświadczy tuż po wyjściu (czy raczej wyniesieniu go) ze szpitala. Choć „doświadczy” to chyba za dużo powiedziane, biorąc pod uwagę pośpiech rodziców, którzy chcą jak najszybciej przewieźć swój skarb do domu.

Z mojego doświadczenia wynika, że rodzice bardzo często starają się maksymalnie odwlec moment rozpoczęcia regularnych spacerów z noworodkiem, a później niemowlęciem. Powód? Cała masa obaw o to, czy nie zaszkodzi to maleństwu. Wokół tego tematu narosło mnóstwo mitów, z którymi postanowiłam się bezlitośnie rozprawić. Przekonajcie się, czy spacery z noworodkiem to dobry, czy może jednak zły pomysł?

Werandowanie? Do lamusa

Standardowym wstępem do pierwszego spaceru jest tzw. werandowanie, czyli oswajanie dziecka z powietrzem na zewnątrz na balkonie lub tarasie, względnie w świetle szeroko otwartego okna.

Według zaleceń do werandowania należy dziecko przygotować tak, jak do zwykłego wyjścia z domu. Zimową porą konieczne jest zatem żmudne ubieranie małego ciałka w gruby kombinezon i smarowanie twarzy kremem ochronnym. A to wszystko dla spędzenia z dzieckiem paru chwil w otwartym oknie lub na balkonie.

Zastanówmy się: jaką korzyść odniesie dziecko z tego rytuału, skoro więcej czasu zajmuje przygotowanie go do werandowania, niż trwa kontakt ze świeżym powietrzem? W mojej ocenie żadną lub niewielką.

Przypominam: noworodek to mały człowiek. Czy to w domu, czy na zewnątrz, wdycha powietrze, czyli mieszaninę gazów, która co najwyżej różni się proporcją składowych i temperaturą. Nie potrzebuje przechodzić prawdziwej ewolucji, aby się przystosować do kolejnego etapu rozwoju, jakim w tym wypadku jest spacer.

Dlatego proponuję pominąć etap werandowania i przejść od razu do etapu drugiego, czyli właściwego spaceru.

Wstęp do pierwszego spaceru

Pierwszy spacer z noworodkiem stanowi wyzwanie dla świeżo upieczonych rodziców. Przygotowania do niego przypominają trochę strategię ataku Napoleona w bitwie pod Austerlitz. Sprawmy zatem, aby zgodnie z historią, była to bitwa wygrana.

Według poprzednich zaleceń, na spacer z noworodkiem można było się udać po 2-3 tygodniach od wyjścia ze szpitala. Uważam, że nie ma żadnych powodów, aby tak długo zwlekać. Jeżeli dziecko jest zdrowe, to nie ma w zasadzie żadnych przeciwwskazań do wyjścia na spacer z noworodkiem w pierwszym tygodniu jego życia. Przeszkodą może być co najwyżej mróz poniżej 10 stopni Celsjusza, ulewny deszcz lub bardzo silny wiatr, ewentualnie gorsze samopoczucie mamy po porodzie. Jednak wtedy na spacer z dzieckiem może pójść przecież tata czy inny bliski członek rodziny.

Przyjęło się, że pierwszy spacer powinien trwać 15 minut. Uważam, że jest to zdecydowanie za krótko, aby dziecko odniosło jakąkolwiek korzyść, podobnie jak z werandowaniem. Więcej czasu i przysłowiowego „zachodu” zajmie przygotowanie wózka, ubranie dziecka i siebie, niż cały spacer. Zimową porą lub gdy pada deszcz, sugeruję wybrać się od razu na pół godziny i stopniowo ten czas wydłużać. Wiosną i latem można spacerować co najmniej godzinę.

Pogoda na spacer

Jak mawiają Norwegowie, nie ma złej pogody, jest tylko nieodpowiednie ubranie. Warto się kierować tą maksymą. Pogoda na spacer z noworodkiem w zasadzie zawsze jest dobra, poza mrozem, ulewą i silnym wiatrem, o czym już wspomniałam.

Na wypadek tropikalnych upałów, unikamy z noworodkiem przegrzanych, niewentylowanych miejsc, chowamy się w cieniu, godziny największego skwaru (10:00-16:00) przeczekujemy w domu i często poimy dziecko – przystawiamy częściej do piersi lub dopajamy niegazowaną wodą przy karmieniu sztucznym.

Intuicyjnie najlepszą pogodą na spacer z noworodkiem jest słoneczny dzień. W zasadzie tak, ale od samego początku należy pamiętać o tym, że „wisi” nad nami dziura ozonowa, której działanie w bezchmurne dni się nasila. Zatem w dzień słoneczny i przy słońcu „za chmurką” absolutną koniecznością jest smarowanie delikatnej i cienkiej skóry niemowlaka w odsłoniętych miejscach kremami przeciwsłonecznymi z filtrami UVA i UVB o możliwie jak najwyższych faktorach ochronnych, i najlepiej wodoodpornych. Te ostatnie utrzymują się na skórze dłużej. Amerykańska Akademia Dermatologii zaleca, stosowanie filtrów ze współczynnikiem SPF co najmniej 30 u dzieci po 6 miesiącu życia oraz nie wystawianie na słońce niemowląt do 6. miesiąca życia (zabezpieczcie noworodki kremem z filtrem 50).

Krem należy nałożyć na 20 minut przed wyjściem na słońce i ponawiać aplikację w przypadku dłuższego spaceru co dwie godziny. Nie zapominajmy o kremie z filtrem również w słoneczne dni zimą, z tym że wówczas należy wybrać wariant kremu ochronnego dedykowany tej porze roku, który ma tłustszą konsystencję i chroni przy okazji skórę noworodka także przed wiatrem i mrozem.

Jesienią i zimą warto wyjść z dzieckiem na spacer przynajmniej raz dziennie. Wiosną i latem można przebywać z maluchem na świeżym powietrzu jak długo się da, o ile pozostałe obowiązki na to pozwalają.

Ubiór, czyli o zasadzie dodatkowej warstwy

Mechanizm termoregulacji u noworodka jest słabo wykształcony. Noworodek jest zdecydowanie bardziej narażony na skutki wysokich i niskich temperatur niż osoba dorosła. Wynika to ze względnie dużej powierzchni skóry w stosunku do masy ciała, a tym samym dużej powierzchni pochłaniania lub utraty ciepła.

Noworodek odczuwa dyskomfort cieplny podobnie jak osoba dorosła. Punktem wyjściowym do jego ubioru może być zatem grubość naszego ubrania. Aktywność fizyczna noworodka jest zdecydowanie mniejsza niż osoby dorosłej, co warto mieć na uwadze przy doborze kolejnych warstw. Co do zasady proponuję przyjąć regułę jednej dodatkowej warstwy w stosunku do ubioru osoby dorosłej. Reguła ta sprawdzi się zwłaszcza w chłodniejsze dni. W dni gorące natomiast noworodka można ubrać jak siebie. Skoro osobie dorosłej jest gorąco, to noworodkowi też, a przegrzanie jest dla niego bardziej niebezpieczne.

Doradzam sprawdzać skład surowcowy ubranek dla noworodków i wybierać te z naturalnych włókien, jak bawełna. Są nie tylko przyjemniejsze dla skóry dziecka, ale przede wszystkim sprzyjają odprowadzaniu pary wodnej na zewnątrz i lepiej chłoną wilgoć.

Ważne!

Objawami wychłodzenia są zmniejszenie aktywności dziecka, marmurkowata skóra, zimny kark, sine wargi, płacz. O przegrzaniu świadczy niepokój dziecka, czerwona i spocona skóra, a także drobne krostki na karku, pod paszkami, w pachwinach, zwane potówkami.
Więcej o potówkach i innych zmianach skórnych, przeczytacie w osobnym artykule.

Noworodek szybciej da po sobie poznać, że jest mu za zimno, niż za gorąco, dlatego należy unikać zbyt grubego ubierania dziecka. Z drugiej strony u noworodka trudno jest rozpoznać dreszcze. W trakcie spaceru zatem warto od czasu do czasu dotknąć karku dziecka, aby sprawdzić, czy nie jest zimny (wychłodzenie) lub gorący i spocony (przegrzanie).

Osobną kwestią jest nakrycie głowy noworodka

Absolutnie unikamy noszenia przez noworodka czapeczek w domu. Po kąpieli główkę i małżowiny uszne wystarczy dokładnie wytrzeć miękkim bawełnianym ręcznikiem. Stałe nakrywanie głowy noworodka może zaburzać pracę gruczołów łojowych skóry i sprzyja powstawaniu ciemieniuchy.

Nasze babcie mawiały, że dziecko do pierwszego roku życia powinno stale mieć nakrytą głowę. Ja radzę – zachowajmy zdrowy rozsądek. Warto stosować czapeczki przy silnym wietrze i mrozie oraz kapelusze lub chustki przy wzmożonym nasłonecznieniu. W zacienionym miejscu, w bezwietrzny dzień, nakrycie głowy naprawdę nie jest konieczne. Co do zasady, porzućmy raz na zawsze ubieranie dziecku czapki w domu.

Dyliżans i cztery konie, czyli w czym zabrać noworodka na spacer?

Noworodek spędził w wymuszonej pozycji 3 ostatnie miesiące ciąży. Będąc w środowisku wodnym, działały jednak na niego inne siły. Choć po urodzeniu maluch nadal lubi, gdy jest mu ciasno, bo czuje się przez to bezpiecznie, to wybierając się na spacer musimy pamiętać o jego niedojrzałym układzie ruchu, miękkich stawach i fizjologicznych krzywiznach, które samoistnie ustąpią z upływem czasu.

Środek transportu na spacerze powinien być dobrany do pory roku, planowanej długości, destynacji i dynamiki przechadzki.

Subiektywnie uważam, że najlepszym rozwiązaniem jest głęboki wózek, tzw. gondola. Wózek sprawdzi się o każdej porze roku, noworodek jest w nim osłonięty od niespodziewanych zmian aury i może przyjąć w nim dowolną pozycję. Na wypadek niespodzianki na spacerze, wózek z powodzeniem zastąpi też bezpieczny przewijak.

Wśród rodziców rośnie grupa entuzjastów chust i nosideł. Jest to dobre rozwiązanie na krótkie dystanse lub na wypadek konieczności zakupów w osiedlowym sklepiku, do którego wózek z racji gabarytów nie wjedzie. Noszenie noworodka w chuście lub nosidle jest bezkonkurencyjne pod względem zapewnienia mu fizycznej bliskości z opiekunem. Bliskość ta w upalne dni może się jednak okazać zmorą dla obu stron, z powodu bardzo ograniczonej wentylacji. Minusem nosidła jest wymuszona pozycja noworodka, znaczne obciążenie kręgosłupa i konieczność dodatkowej asekuracji główki.

Kiedy zrezygnować ze spaceru?

Za oknem piękna, jesienna pogoda i aż się prosi, aby wyjść na spacer, a tu noworodek gorączkuje. W takich okolicznościach ze spaceru należy zrezygnować.

Przeciwwskazaniem do wyjścia na spacer nie jest natomiast lekki katar. Chłodne powietrze obkurcza śluzówki nosa i dziecku łatwiej będzie oddychać. Warto wtedy unieść nieco wyżej wezgłowie w wózku albo położyć niemowlaka na boku, aby katar nie spływał po gardle.

Dlaczego spacery z noworodkiem są takie ważne?

  • Manna dla mózgu
  • Spacer na świeżym powietrzu to solidna dawka tlenu dla noworodka, która odżywia umysł. Dotleniony organizm lepiej funkcjonuje i się rozwija. Sen na świeżym powietrzu jest głęboki i równy, a przez to regenerujący.

  • Naturalny zastrzyk witaminy D
  • Źródłem witaminy D jest produkcja skórna i pożywienie. Pod wypływem promieni słonecznych, skóra noworodka syntezuje tę ważną dla kości witaminę w sposób naturalny, nawet gdy dzień jest częściowo pochmurny.

  • Limfocyty ze stali
  • Spacery hartują. Badania dowodzą, że dzieci wystawiane regularnie na działanie świeżego powietrza, rzadziej się przegrzewają i przez to rzadziej chorują. To idealny trening dla odporności i to w dodatku – zupełnie darmowy. Regularny kontakt z zimnym powietrzem, przyzwyczaja do niego organizm dziecka. Z czasem maluch wolniej marznie i lepiej znosi zmiany temperatury.

  • Rytm dnia
  • Wprowadzenie spacerów o stałej porze reguluje pory posiłków i snu. Po porannej aktywności i karmieniu, warto wybrać się na przechadzkę z noworodkiem, która będzie sprzyjać wyciszeniu i zdrowej, dziennej drzemce. Po spacerze natomiast przyjdzie czas na kolejny posiłek. Noworodek szybko się odnajduje w schematach, a te przekładają się potem na przyzwyczajenia. Po uregulowaniu rytmu dziennego noworodka, łatwiej zapanować nad zwykłymi codziennymi czynnościami.

  • Lepszy apetyt
  • Świeże powietrze wzmaga apetyt. Jest to prawda stara jak świat i nie wymaga dowodzenia. Dzieci, które często przebywają na dworze, chętnie opróżniają matczyną pierś lub butelkę.

Podstawowym celem spaceru jest kontakt ze świeżym powietrzem. Idąc na przechadzkę z noworodkiem, unikajmy przeludnionych miejsc, zakorkowanych ulic i centrów handlowych, gdzie jest aż gęsto od wirusów i chorobotwórczych bakterii. Wybierajmy tereny leśne, parki, łąki położone z dala od przemysłu. Spacer powinien być źródłem relaksu zarówno dla maluszka, jak i jego rodziców. Z tego powodu uciekajmy od hałasu, nadmiaru bodźców, postawmy na swobodę i kontakt z naturą.

Spacer z noworodkiem nie musi być monotonnym obowiązkiem i oznaczać za każdym razem standardowych 3 kółek wokół bloku. Urozmaicajmy go nawet w prosty sposób, wracając po własnych śladach do startu, przysiądźmy na ławce i przeczytajmy stale odkładane czasopismo lub książkę, zwróćmy uwagę na otoczenie, które zmienia się wraz z porami roku – sfotografujmy różnice, umówmy się na wspólny spacer z innym rodzicem i jego pociechą.

Regularne przechadzki z noworodkiem wpływają korzystnie także na rodziców, mobilizując do stałej, umiarkowanej aktywności fizycznej i pomagają mamom wrócić do formy sprzed ciąży.

3 Komentarze

  1. Kamila pisze:

    Bardzo ciekawy wpis! Z pewnością wezmę sobie do serca wszystkie porady. Właśnie niedawno zaopatrzyłam się we wszystkie niezbędne akcesoria spacerowe tutaj https://noskinoski.pl/ i baaaardzo polecam. Mają ogromny wybór, wszystko bardzo szybko doszło i jest naprawdę dobrej jakości.
    Pozdrawiam wszystkie mamy!

  2. R pisze:

    Bardzo przydatny artykuł, daje odpowiedź na pytania, które nurtują rodziców. Teraz wiem,że mogę wychodzić na spacer, praktycznie bez względu na pogodę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *